czekamy

ptaszkowie
  • synchroniczności 2025

    z wewnątrz. subiektywne, a jednak przecież wspólne. jak gdyby w sam raz na czas. synchroniczności.

  • Paniczna radość (orbitowanie pierwsze)

    Słuchałem Twojego sonorycznego listu wczoraj wczesnym wieczorem, siedząc w samochodzie na parkingu przy nieoświetlonej, bocznej drodze prowadzącej głęboko pod las, aż pod dom lekarki – lokalnej czarownicy. K. była na wizycie, a ja czekałem na nią. Słuchałem nawet dwukrotnie, tak bardzo mi się ten Twój list spodobał.

  • Oś obrotu ciał (list do K. na rocznicę ślubu)

    Lata odmierzają spiralne powroty ujęte w bliskiej nam skali pór roku. Ja natomiast leżę przy Tobie i nasłuchuję bicia serca – osi obrotu ciał. Nie ma nic bliższego naszej skórze niż ta miara.

  • Zimowy list do M.

    Nasza mała wioska tonie w odwilży. Cudowne, falujące zaspy śniegu, które jeszcze wczoraj otulały ogród i całą okolicę, z każdą chwilą powoli nikną w ziemi.

  • szczodroty

  • Ostatni obrót ziemi

    Rok w rok orbitalny ruch kosmosu przyprowadza nas – na powrót, na nowo zdumionych kolistością cudu – do tego samego stałego punktu sierpnia (…)

  • Święta czelność

    Iskrzące odłamki ciemnych konstelacji nocy gasną bezgłośnie u stóp wielkiego poranka, który przyniósł ukojenie całemu światu, ale obdarował nim także i mnie małą. Odpoczywam na jego promiennym, jeszcze rosą wilgotnym wybrzeżu. Oczy mam szeroko otwarte i pozwalam wiatrowi, żeby mnie głaskał.

  • Fragmenty z listu do M.

    Najmilsza moja M., niebu bliska Jaskółko…

  • Ranliwość (notatki niedokończone)

    Tworząc pojedyncze ranliwe istoty skupiałam się do tej pory na zranieniach. Nie chciałam ich zaszywać, łatać, zakrywać. Wolałam, by pozostały widoczne, ale nie krwawiące. Chciałam je widzieć, zdawać sobie sprawę z ich istnienia, traktować je jako część tożsamości i osobistej historii. Ale czy to wystarczy? Czy wystarczy je przyjąć, zaakceptować jako część siebie?

  • Studnia

    Pociąga mnie ciemne i chłodne. Mówię w nie, a ono zawsze odpowiada mi. Woda na dnie porusza się w rytm naszych oddechów, przewodzi nasze drgania, nasze przedłużające się rozmowy.